kup zegarki
Kiedyś była taka piosenka, bodaj Ryszarda Rynkowskiego, „Kobiety lubią brąz”. Osobiście jednak jestem przekonany, że zdecydowanie bardziej lubią złoto i srebro. A przynajmniej tyle mogę wnioskować z wszystkich razów, kiedy to z taką czy inną koleżanką, przechodząc obok wystawy jubilerskiej, zmuszeni byliśmy się zatrzymać, gdyż jej wzrok - w trudny do racjonalnego wytłumaczenia sposób – przykleił się do świecidełek na wystawie. Takie pierścionki, kolczyki, naszyjniki i bransoletki potrafiłyby pewnie zatrzymać każdą z nich na długie godziny biernego wgapiania się. Pomimo tego, że trochę się czepiam, nie mam nic przeciwko temu, że płci pięknej tak bardzo podobają się wspomniane pierścionki i inne świecidełka, w każdym razie złoto i srebro pod każdą ozdobną postacią. W zasadzie myślę, że to dość urocze – przynajmniej do momentu, kiedy można słuchać zachwytów jakiejś kobietki nad jubilerską wystawą, a nie liczyć się z kupnem tego nad czym się zachwyca. Kiedy moja dziewczyna tak stoi i podziwia te pierścionki, kolczyki, naszyjniki i bransoletki, zmuszam się do uważnego słuchania tego co mówi i wyłapania ewentualnych sugestii, które z tych świecidełek powinno znaleźć się, zamknięte w małym kartoniku i owinięte w kolorowy papier, na najbliższą okazję. Lub pewnie jeszcze lepiej bez okazji. Gdybym sam miał ryzykować z wyborem takie prezentu, wahałbym się całymi godzinami i pewnie próbował zdać na jubilera, a w końcu wybrał coś, co moim zdaniem będzie ładne, ale niekoniecznie mojej dziewczyny. W związku z tym takie sugestie dotyczące wszystkiego co ma w sobie złoto lub srebro, są jak najbardziej wskazane. Na razie żadnego ślubu nie mamy w planach, ale moja panna coraz chętniej ogląda obrączki ślubne, co mnie trochę przeraża. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że obrączki ślubne będą wyborem nas obojga, a to oznacza, że nie będę się musiał głowić sam nad tym, które powinny się jej spodobać. Obrączki ślubne to w końcu część biżuterii – przynajmniej moim zdaniem – ważniejsza od reszty, bo ma przecież dodatkowe, bardzo wyraźne znaczenie symboliczne. A poza tym będzie jedynym elementem biżuterii, które będę kiedykolwiek nosił.