Eventy
Kubusia Puchatka zainteresowała organizacja eventów wszelakich, jak organizacja konferencji prasowych czy organizacja spotkań towarzyskich, zastanawiał się nawet czy by się nie zająć organizacją szybkich randek w Stumilowym Lesie, zauważył bowiem ostatnio jakieś obniżone samopoczucie wśród pozostałych mieszkańców i przyszło mu do głowy, że przecież żaden z jego przyjaciół nie ma stałego partnera na życie. Póki co jednak organizacja eventów bardziej tradycyjnych wydawała się zajęciem dobrym na start. Kubuś założył więc firmę o przyszłościowej nazwie \\\"Organizacja spotkań\\\" - tak z myślą o tym, że wkrótce zajmie się czymś więcej niż tylko organizacja konferencji większych czy mniejszych i że właśnie już niedługo, kiedy tylko zdobędzie zaufanie klientów, może mu wypalić ten interes z randkami. Kubuś bardzo ochoczo zabrał się do pracy. Poszedł najpierw do Sowy zapytać czy nie mogłaby mu powierzyć do zorganizowania szkoleń o życiu i funkcjonowaniu w kapitalistycznym świecie, do którego troskliwa Sowa chciała przygotować swoich przyjaciół. Sowa całkiem chętnie podjęła propozycję Puchatka, organizacja eventów bowiem nie należała do jej ulubionych zajęć, za to dużo już miała pracy w związku z podróżami do innych krain w celu zbierania materiałów. Kubusia "Organizacja spotkań" dostała więc swoje pierwsze zlecenie do zrealizowania i Kubuś był więcej niż szczęśliwy mogąc dopiąć wszystko na ostatni guzik. Zorganizował miejsce szkoleń, przekąski, napoje, odpowiedni sprzęt, krzesełka, przybory do pisania i co tydzień ustalał z Sową plan na kolejne spotkanie. Na sam koniec cyklu Sowa pochwaliła Kubusia Puchatka za jego wyczerpującą i pełną poświęcenia pracę i zlecił mu kolejne zadanie, jakim była organizacja konferencji prasowej podsumowującej ostatnie wydarzenia w Stumilowym Lesie. Kubuś cieszył się, że zdobywa coraz większe zaufanie wśród mieszkańców, oznaczało to bowiem, że zbliża się dzień, w którym będzie mógł wprowadzić ideę szybkich randek i jego oferta spotka się z zainteresowaniem i sympatią, a wtedy wszystkim mieszkańcom będzie się żyło lepiej, bo mniej samotnie, a na tym Kubusiowi zależało najbardziej.